Print This Page

Archiwum

2013-07-19

Silna Polska dla cywilizacji życia


Założenia polityki Prawicy Rzeczypospolitej
CZĘŚĆ VII
SOLIDARNOŚĆ WOBEC RODZIN

Największym wyzwaniem i największą szansą naszego kraju jest przełamanie kryzysu demograficznego. Nie wykorzystamy szansy niepodległości, jeśli będzie nadal trwała zapaść demograficzna, grożąca radykalną degradacją Polski.
Od dziesięciu bowiem lat liczba ludności Polski maleje. Na dziesięcioro młodych Polek i Polaków w wieku rodzicielskim przypada dziś jedynie szóstka dzieci, pokolenie dzieci w niepodległej Polsce jest więc o 40 % mniej liczne od pokolenia rodziców. Tymczasem młodość społeczeństw jest zasadniczym czynnikiem ich dynamizmu cywilizacyjnego i gospodarczego.
Dominujące partie polityczne zdają sobie z tego sprawę, bo już dziś PO mówi o konieczności zmniejszenia obciążeń emerytalnych spoczywających na coraz mniej licznych młodych pokoleniach, a PiS mówi o nierealności armii zawodowej, w społeczeństwie, gdzie rocznie się będzie rodzić tylko 200 tys. dzieci. Mimo to dominujące siły polityczne, choć zaczynają myśleć o adaptacji Polski do warunków zapaści demograficznej, nic nie robią, żeby ten stan rzeczy zmienić. A zdecydowane działania, by tę tendencję odwrócić, trzeba podjąć już dziś.
Trzeba powstrzymać proces starzenia się polskiego społeczeństwa. Dysproporcja między pokoleniami pracującymi a starszymi tworzy zagrożenie zdolności utrzymania systemu emerytalnego. Spowodować to musi wyhamowanie wzrostu gospodarczego, a najprawdopodobniej – recesję, która powodując niewypłacalność systemu emerytalnego – wywoła poważny kryzys społeczny, z nasiloną emigracją młodzieży na czele. Bezwzględny spadek ludności obniży naszą pozycję w Unii Europejskiej i na arenie międzynarodowej, bowiem nie tylko na innych kontynentach, ale także w części państw europejskich nastąpi w tym czasie wzrost ludności.
Ten scenariusz jest, niestety, realny, ale w żadnym wypadku nie jest nieuchronny. Naszą podstawową reakcją na to wyzwanie musi być uruchomienie rzeczywistej polityki solidarności z rodzinami przyjmującymi dzieci na świat. Dziś młode rodziny wychowujące dzieci stanowią (statystycznie) najsłabszą ekonomicznie grupę społeczeństwa. Należy zerwać z modelem gospodarczym, gdzie wielodzietność oznacza degradację pozycji społecznej. System społeczny, który premiuje egoizm, a karze ofiarność społeczną – jest chory.
Wprowadzone w poprzedniej kadencji Sejmu, w kontrowersji z kolejnymi gabinetami, zasiłki porodowe i duża ulga PIT dla rodzin wychowujących dzieci są działaniami właściwymi. W obu tych sprawach odegraliśmy zasadniczą rolę. Ale są to jedynie sygnały polityki, która musi być stale kontynuowana aż do osiągnięcia zadowalających wyników społecznych.
Wszędzie, gdzie będziemy działać na terenie samorządów – domagać się będziemy zwiększenia zasiłków porodowych. Należy także radykalnie wydłużyć płatne urlopy macierzyńskie. Także trzeba zwiększyć ubezpieczenia emerytalne dla matek na urlopach wychowawczych, tak, aby ten okres nie był stracony dla przyszłej emerytury. Trzeba wreszcie uzależnić wysokość przyszłej emerytury dzisiejszych rodziców od ilości wychowywanych dzieci. W Polsce bowiem mamy system emerytalny oparty na solidaryzmie pokoleń. To pokolenie pracujących dzieci pracuje na emerytury swoich rodziców. I nie jest sprawiedliwe, aby rodzice, którzy wychowali więcej potomstwa, rezygnując w ten sposób z innych dóbr, nie korzystali w większym zakresie z pracy swoich dzieci.


Poprzednia strona: Terminy spotkań
Następna strona: Galeria